Neapol + Wybrzeże Amalfi

3 dni we Włoszech

Spis treści

idealne miejsce dla fanów pizzy i widoków

Neapol + Wybrzeże Amalfi

Marzec 2024

Z jednej strony  najlepsza pizza na świecie za 5 euro i widok na wulkan. Z drugiej najsłynniejsza droga samochodowa Europy i widoki, które od dekad przyciągają gwiazdy Hollywood. Połączenie Neapolu z Wybrzeżem Amalfi to przepis na podróż idealną, w której historia miesza się z luksusem. W tym wpisie pokażę Wam, jak zaplanować logistykę tej trasy, gdzie zjeść bez wydawania fortuny i czy warto wyjechać na jeden dzień do miasteczek na klifie.

Co zjeść?

Czego warto spróbować w podróży?

Jak dolecieć?

Na które lotnisko i jak dotrzeć do centrum?

Co zobaczyć?

Plan zwiedzania miasta

Neapol

się kocha, albo nienawidzi

Neapol nie udaje kogoś, kim nie jest. Nie zakłada maski dla turystów, nie sprząta nerwowo ulic, gdy zbliża się sezon, i nie ucisza klaksonów, byś mógł w spokoju zjeść kolację. To miasto surowe, głośne i momentami brudne, ale przy tym rozdzierająco autentyczne.

z pewnością

zobaczysz wiele polskich tablic rejestracyjnych

Jeśli zobaczysz w Neapolu auto na blachach z Twojego miasta, nie machaj entuzjastycznie do kierowcy, bo istnieje 99% szans, że za kółkiem siedzi rodowity Neapolitańczyk, który po polsku potrafi powiedzieć co najwyżej “dzień dobry”, a tablice wybrał czysto ekonomicznie!

Neapol - wskazówki praktyczne

Podstawowe informacje

Neapol to nie jest po prostu kolejny punkt na mapie Włoch – to stan umysłu, który materializuje się w cieniu potężnego, milczącego Wezuwiusza. Miasto rozciąga się nad błękitną zatoką, łącząc w sobie dumną, królewską przeszłość z surowym, portowym charakterem. Jego sercem jest historyczne centrum, wpisane na listę UNESCO, które przypomina gigantyczny, żywy organizm. To tutaj wąskie arterie, takie jak słynna Spaccanapoli, dosłownie rozcinają miasto na pół, prowadząc przechodniów przez labirynt kamienic, nad którymi dumnie powiewa pranie, a zapach świeżo parzonego espresso miesza się z aromatem drożdżowego ciasta na pizzę.

Historia Neapolu to opowieść o nakładających się na siebie epokach. Zaczęło się od greckich kolonistów, którzy nazwali to miejsce „Nowym Miastem”, a później każdy kolejny władca – od Rzymian, przez Hiszpanów, po dynastię Burbonów – zostawiał tu swój ślad. Efektem jest architektoniczny przepych ukryty w nieoczywistych miejscach: barokowe kościoły sąsiadują z odrapanymi murami, a pod stopami przechodniów rozciąga się drugie, podziemne miasto, pełne antycznych akweduktów i schronów. To miasto kontrastów, gdzie w jednej chwili podziwiasz bezcenny kunszt „Chrystusa spowitego całunem” w kaplicy Sansevero, by chwilę później wpaść w wir głośnej, tętniącej życiem Dzielnicy Hiszpańskiej.

Dla Neapolitańczyka miasto to coś więcej niż mury – to emocje i rytuały. Najważniejszym z nich jest jedzenie, które tutaj traktuje się z niemal religijną czcią. To właśnie w Neapolu narodziny pizzy stały się faktem, a każda Margherita z certyfikowanych lokali jest dowodem na to, że w prostocie drzemie największa siła. Równie ważny jest kult kawy, pitej szybko, przy barze, często jako pretekst do krótkiej rozmowy o losach ukochanego klubu piłkarskiego SSC Napoli. Nad wszystkim unosi się duch Diego Maradony, którego wizerunki zdobią ołtarzyki na rogach ulic, czyniąc go nieoficjalnym patronem miasta, równie ważnym co święty January.

Neapol bywa męczący, głośny i momentami przytłaczający swoim tempem, ale posiada magnetyzm, którego próżno szukać w sterylnych stolicach Europy. Jest autentyczny do bólu – nie stara się przypodobać turystom, lecz żyje własnym życiem, zapraszając nas jedynie do tego, byśmy na chwilę stali się częścią tego szalonego, pięknego spektaklu. To idealna brama do południowych Włoch, która uczy, że prawdziwe piękno często kryje się pod warstwą pyłu i chaosu.

Stolica Katalonii olśniewa bogactwem architektury i sztuki różnych epok zwłaszcza secesyjnej, zwanej modernisme catalan, której prekursorem był Antoni Gaudi. Barcelona inspirowała Pabla Picasso i Joana Miro, nadal jest plenerem artystycznym współczesnych malarzy, rzeźbiarzy, architektów, poetów, pisarzy. Jest miastem o bogatej historii, ogromnie przywiązanym do swojej kultury, manifestującym swoją niezależność i odrębność.

10 ciekawostek na temat Neapolu

Jak dotrzeć do Neapolu?

Podróż z Polski do Neapolu jest zaskakująco prosta i szybka a lot trwa zazwyczaj około 2 godziny i 15-30 minut. W 2026 roku siatka połączeń jest na tyle rozbudowana, że możesz przebierać w terminach i lotniskach startowych.

Loty bezpośrednie (Tanie linie)

To najpopularniejsza i najtańsza opcja. Dwa budżetowe giganty zdominowały trasę do Neapolu (port lotniczy Napoli Capodichino – NAP).

Ryanair:

Z Warszawy (Modlin – WMI): Loty odbywają się zazwyczaj kilka razy w tygodniu.

Z Krakowa (KRK): To jedna z najmocniejszych tras, często obsługiwana nawet 3-4 razy w tygodniu.

Z Gdańska (GDN): Sezonowe połączenia (zazwyczaj od wiosny do jesieni).

Z Wrocławia (WRO): Również połączenie sezonowe, idealne na wiosenne wypady.

Wizz Air:

Z Warszawy (Lotnisko Chopina – WAW): Bardzo wygodna opcja dla mieszkających w stolicy, loty zazwyczaj przez cały rok.

Z Katowic (KRK): Wizz Air mocno rywalizuje tu z Ryanairem, co często zbija ceny biletów.

 

Bagaż: Pamiętaj, że w Ryanairze i Wizz Airze w najniższej cenie masz tylko mały plecak. Na Wybrzeżu Amalfi jest sporo schodów, więc miękki plecak lub mała walizka kabinowa to lepszy pomysł niż gigantyczny kufer.

Dojazd z lotniska do centrum

Lotnisko Capodichino (NAP): Jest położone bardzo blisko centrum (ok. 5 km). Do miasta najłatwiej dostaniesz się autobusem Alibus (kosztuje ok. 5 €) lub taksówką (obowiązują stałe taryfy do konkretnych dzielnic, warto o nie pytać przed kursem).

W 2026 roku ma zostać otwarte bezpośrednie połączenie metra Linii 1 z lotniskiem Capodichino. Jeśli ta stacja jest już czynna podczas Twojego pobytu, dostaniesz się do centrum w zaledwie 9 minut za cenę zwykłego biletu miejskiego, omijając korki i droższe autobusy Alibus!

Komunikacja miejska

Oto jak odnaleźć się w neapolitańskim labiryncie i ile to kosztuje w 2026 roku:

Metro, czyli galeria sztuki pod ziemią

Neapol posiada dwie główne linie metra, które znacznie się od siebie różnią:

  • Linia 1 (Żółta): To słynne Metro dell’Arte. Każda stacja to osobne dzieło sztuki. Obowiązkowym punktem jest stacja Toledo, gdzie poczujesz się, jakbyś był wewnątrz oceanu. Łączy ona port i dworzec główny z górnymi dzielnicami.
  • Linia 2 (Niebieska): Obsługiwana przez włoskie koleje (Trenitalia). Jest bardziej surowa, ale bardzo praktyczna, jeśli chcesz szybko przemieścić się z dworca Garibaldi w stronę Pozzuoli czy stadionu Diego Maradony.

Funicolare – pociąg pod górę

Ponieważ Neapol jest położony na wzgórzach, bardzo popularne są funicolare, czyli kolejki linowo-terenowe. Są cztery główne linie (Centrale, Chiaia, Montesanto i Mergellina). To najszybszy i najbardziej urokliwy sposób, by dostać się do eleganckiej dzielnicy Vomero, skąd roztacza się najlepsza panorama na miasto i Wezuwiusza.

Autobusy i Tramwaje

Jeżdżą gęstą siecią, ale umówmy się – w Neapolu autobusy rzadko trzymają się rozkładu jazdy. Są jednak niezastąpione, by dojechać w miejsca, gdzie nie dociera metro, np. wzdłuż nadmorskiej promenady.

Cennik i rodzaje biletów (Stan na 2026)

W Neapolu obowiązują dwa rodzaje biletów: ANM (tylko na jedną firmę przewozową) oraz TIC (zintegrowane, pozwalające na przesiadki między metrem, autobusem i kolejką).

Rodzaj biletu

Cena

Informacja dodatkowa

Pojedynczy (ANM)

1,30 €

Jeden przejazd (np. tylko metrem linii 1 lub tylko autobusem).

Zintegrowany 90-minutowy (TIC)

1,80 €

Możesz się przesiadać między różnymi środkami transportu przez 1,5h.

Bilet dzienny (ANM)

4,50 €

Opłaca się już przy 4 przejazdach dziennie.

Bilet tygodniowy (ANM)

13,50 €

Idealny, jeśli Neapol jest Twoją bazą na dłużej.

Alibus (Lotnisko <-> Centrum)

5,00 €

Specjalny autobus łączący lotnisko z dworcem i portem.

Ważna nowość 2026: Neapol w pełni wdrożył system Tap & Go. Nie musisz szukać kiosków z biletami (które często są zamknięte) – wystarczy przyłożyć kartę płatniczą lub telefon do czytnika przy wejściu do metra czy autobusu. System sam wyliczy najkorzystniejszą dla Ciebie taryfę na koniec dnia!

Co jeść w Neapolu?

Jedzenie w Neapolu to nie jest zwykła czynność fizjologiczna, to lokalna religia, narodowa duma i najtańsza forma terapii, jaką można sobie zafundować. Tutaj smak jest intensywny, składniki proste, a tradycja pilnowana bardziej rygorystycznie niż kodeks drogowy. Jeśli wybierasz się do stolicy Kampanii, przygotuj się na to, że Twoje standardy dotyczące „dobrego jedzenia” zmienią się bezpowrotnie.

Sfogliatella

Występuje w dwóch wersjach. Riccia (chrupiąca, listkowana jak muszla) i Frolla (z kruchego ciasta). Obie wypełnione są aromatycznym nadzieniem z ricotty i kandyzowanej pomarańczy.

Babà

Drożdżowe ciastko w kształcie grzyba, które dosłownie ocieka syropem rumowym. Dobra Babà powinna być sprężysta jak gąbka i uderzać do głowy od samego zapachu.

Frittatina di pasta

Smażony w panierce „krążek” makaronu bucatini z sosem beszamelowym, groszkiem i mięsem. To kwintesencja neapolitańskiej kuchni domowej zamknięta w chrupiącej skorupce.

Pizza Neapolitana

Zapomnij o pizzy, którą znasz z sieciówek. Prawdziwa neapolitańska pizza ma miękkie, puszyste brzegi z charakterystycznymi „tygrysimi” przypaleniami od pieca opalanego drewnem. Środek jest cienki i niemal płynny.

Neapol + Amalfi ile to kosztuje?

Koszt 3 dni w przeliczeniu na jedną osobę
zł 1330
  • Bilety lotnicze 250 zł
  • Noclegi 250zł
  • Jedzenie i picie 450zł
  • Wejściówki 365zł
  • Transport do i z lotniska 165zł
  • Komunikacja miejska 20zł

Śmieci

Pisząc o Neapolu, nie można pominąć tematu, który dla wielu turystów jest pierwszym (i czasem bolesnym) zderzeniem z rzeczywistością tego miasta. Śmieci to temat, który w mediach urósł do rangi legendy, a na ulicach Neapolu bywa po prostu codziennością, do której trzeba przywyknąć, by dostrzec piękno ukryte pod warstwą kurzu.

Neapol to miasto bez filtra. Podczas gdy inne europejskie metropolie robią wszystko, by ukryć swoje brudy przed oczami przyjezdnych, stolica Kampanii wykłada je prosto na stół, a konkretnie na chodnik. Problem odpadów w Neapolu to skomplikowana układanka, w której mieszają się historyczne zaniedbania, ogromne zagęszczenie ludności i mroczne wpływy świata przestępczego.

Obrazki z 2008 roku, kiedy śmieci sięgały pierwszych pięter kamienic, to już na szczęście przeszłość. Dzisiejszy Neapol jest znacznie czystszy niż kilkanaście lat temu, ale wciąż daleko mu do sterylności Mediolanu czy Monachium. W wąskich, dusznych uliczkach Quartieri Spagnoli widok przepełnionych kubłów czy porzuconych kartonów po pizzy jest elementem krajobrazu, niemal tak samo naturalnym jak wiszące nad głowami pranie.

Zrozumienie neapolitańskiego chaosu śmieciowego wymaga spojrzenia głębiej. Po pierwsze, logistyka w mieście, gdzie ulice mają szerokość rozpiętych ramion, jest koszmarem. Wielkie śmieciarki nie mają szans wjechać w labirynt historycznego centrum, a system selektywnej zbiórki, choć wprowadzony, wciąż walczy z południowym temperamentem i brakiem odpowiedniej infrastruktury.

Po drugie, nie sposób pominąć milczeniem wpływu Camorry. Przez dekady nielegalny handel odpadami był dla lokalnej mafii bardziej dochodowy niż handel narkotykami. Słynna „Ziemia Ognia” (Terra dei Fuochi) na przedmieściach miasta to smutne dziedzictwo lat, w których toksyczne śmieci z całej Europy były tu składowane i palone. Choć dziś świadomość ekologiczna Neapolitańczyków rośnie, a walka z tym procederem jest priorytetem, rany w środowisku i reputacji miasta goją się powoli.

Dla turysty śmieci bywają testem na cierpliwość. Możesz iść zachwycony barokową architekturą, by za rogiem natknąć się na stertę worków, które w pełnym słońcu przypominają o swoim istnieniu intensywnym zapachem. To właśnie ten moment, w którym wielu mówi: „nigdy więcej tu nie wrócę”.

Ale paradoksalnie, to właśnie ten brak sterylności sprawia, że Neapol jest tak boleśnie prawdziwy. To miasto żyje, poci się i brudzi, nie udając skansenu dla turystów. Kiedy jednak wyjedziesz z Neapolu i po godzinie znajdziesz się na Wybrzeżu Amalfi, czyli niemal nienaturalnie czystym, luksusowym i wypielęgnowanym to zrozumiesz, że ten neapolitański brud był ceną za autentyczność, której nie da się kupić za żadne pieniądze.

Wiele osób zauważa, że neapolitańskie metro jest czystsze niż ulice na powierzchni. To dowód na to, że Neapol potrafi dbać o swoje skarby, bo stacje metra są traktowane jak galerie sztuki i tam nikt nie odważyłby się rzucić papierka na ziemię.

O co chodzi z tymi polskimi tablicami?

To jedno z największych zaskoczeń dla Polaków odwiedzających stolicę Kampanii. Spacerujesz wąskimi uliczkami Neapolu, mijasz odrapane kamienice, a nagle Twoim oczom ukazuje się Fiat Panda na blachach z Krakowa (KR), Poznania (PO) czy Wrocławia (DW). I to nie jeden, a całe dziesiątki!

Nie, to nie jest nagły najazd polskich turystów ani gigantyczna emigracja z Wisły nad Tyber. Wyjaśnienie jest znacznie bardziej pragmatyczne i… typowo neapolitańskie.

Chodzi o pieniądze, czyli “ubezpieczeniowy lifehack”

Głównym powodem obecności polskich tablic w Neapolu są astronomiczne ceny ubezpieczeń OC (włoskie RCA) w tym regionie.

  • Ryzyko: Neapol od lat przoduje w statystykach kradzieży samochodów i drobnych stłuczek. Ubezpieczyciele we Włoszech traktują Kampanię jako strefę najwyższego ryzyka.
  • Koszt: Mieszkaniec Neapolu za ubezpieczenie starego Fiata może zapłacić nawet 2000–3000 euro rocznie. Dla porównania, w innych częściach Włoch ta kwota jest o połowę niższa, a w Polsce… cóż, u nas to ułamek tej sumy.

Jak to działa?

Włosi znaleźli sposób na obejście systemu poprzez wynajem długoterminowy i leasing.

  1. Powstały firmy (często z polskim kapitałem lub współpracujące z polskimi oddziałami), które rejestrują flotę samochodów w Polsce.
  2. Neapolitańczyk nie kupuje auta na własność, lecz „wynajmuje” je od takiej firmy na kilka lat.
  3. Samochód jeździ po Neapolu na polskich numerach, bo formalnie należy do polskiego podmiotu, a stawki ubezpieczeniowe są płacone według polskiego taryfikału.

Walka z systemem (Decreto Sicurezza)

Włoski rząd próbował walczyć z tym zjawiskiem. Kilka lat temu wprowadzono przepisy (tzw. dekret Salviniego), które zakazywały osobom zameldowanym we Włoszech prowadzenia aut na zagranicznych tablicach przez okres dłuższy niż 60 dni.

Jednak neapolitańska pomysłowość nie zna granic – firmy leasingowe dostosowały umowy tak, by korzystać z wyjątków dotyczących aut udostępnianych przez firmy z siedzibą w innym kraju UE. Dzięki temu “polski” Neapol ma się całkiem dobrze.

Mapa z zaznaczonymi lokalizacjami

Wszystkie miejsca, które odwiedziliśmy znajdziecie zapisane na tej mapie. Można ją pobrać na telefon i korzystać za darmo z aplikacją Maps Google.

Co zobaczyć w Neapolu?

Casa Milà

Budynek zaprojektowany przez wybitnego katalońskiego architekta Antonio Gaudiego. Obiekt powstał w okresie od 1906 do 1910 roku. Casa Mila to bardzo innowacyjny projekt. Najważniejsze z innowacji zakładają podtrzymywanie głównego ciężaru budynku na specjalnie wykonanej ramie. Sam Gaudi zaznaczył, że elastyczny układ pozwala na łatwe przekształcenie budynku w hotel. Ponadto opracował on unikalny system wentylacji oraz podziemny garaż. Cała fasada wykonana jest z kamienia naturalnego, z białymi płytkami ceramicznymi wokół górnej krawędzi budynku. Ciekawostką na temat budynku jest fakt, że Gaudi zaprojektował windy tak, aby zatrzymywały się na co drugim piętrze, ponieważ chciał, by mieszkańcy poznali się nawzajem i mieszkając na różnych piętrach również mieli ze sobą jakiś kontakt.

Casa Batlló

Budynek mieszkalny znajdujący się przy Passeig de Gràcia 43 w Barcelonie, przebudowany w latach 1904–1906 również przez Antoniego Gaudíego. Gaudí zaprojektował także detale wyposażenia wnętrz – meble, oświetlenie, żyrandole itp. Budynek jest bogato zdobiony, a na jego fasadę składają się liczne elementy nawiązujące do motywów zwierzęcych, takich jak: kości (forma balkonów), łusek (dach), rybie łuski (płytki pokrywające ściany). Do dekoracji zewnętrznych ścian budynku Gaudí wykorzystał nietypowe materiały – różnokolorowe kawałki ceramiki i potłuczonych kafli. Casa Batlló znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.

Casa Amatller

Kolejny ciekawy budynek na lewo od Casa Batillo, tym razem nie jest to projekt Gaudiego. To zabytkowy dom w Barcelonie wybudowany w latach 1898-1900. Za jego projektem stał znany architekt Josep Puig i Cadafalch. Zleceniodawcą był natomiast Antoni Amatller kataloński mistrz czekolady.

Plac Kataloński

Plac położony w centrum Barcelony, na którym stykają się dzielnice Barri Gòtic, Raval, Ciutat Vella i Eixample. Jest to równocześnie ważny węzeł metra, autobusów i punkt zbiegu kilku ważniejszych ulic i pasaży miasta. Łączna powierzchnia placu wynosi około 50 tys. metrów kwadratowych. W budynkach dookoła placu mieszczą się dziś hotele, eleganckie sklepy oraz siedziby ważnych instytucji finansowych. Plac powstał po generalnej przebudowie Barcelony w XIX w., kiedy wyburzone zostały m.in. średniowieczne mury miejskie.

Mozaika Całus “The Kiss of Freedom”

Fotomozaika na placu Izydre Nonell. Sztuka ta ma upamiętnić trzysetną rocznicę idei wolności – przedstawia wielki pocałunek złożony z tysięcy fotografii wykonanych przez obywateli. Kilka tysięcy obywateli wezwanych przez El Periódico przysłało swoje zdjęcia pokazujące, czym jest dla nich wolność. Teraz 4000 zdjęć przyjaciół, dzieci, rodziców, zwierząt domowych, krajobrazów lub codziennych scen z życia, takich jak noc przy drinku, tworzy mozaikę skomponowaną przez Joan Fontcubertę, która przedstawia wielki pocałunek. Niebanalne, twórcze, piękne!

Katedra św. Eulalii w Barcelonie

Jeden z kilku wyjątkowych kościołów w tym mieście. Położona w sercu dzielnicy gotyckiej. Pierwszy kościół stał w miejscu obecnej katedry już w 4 wieku n.e. Przez kolejne wieki zastępowały go inne budowle. Katedrę, którą możemy podziwiać dzisiaj rozpoczęto budować w XIII wieku na ruinach poprzednich świątyń. Budowa trwała ponad 150 lat, a w 1500 roku dobudowano dzwonnicę. Słynna fasada w stylu neogotyckim pojawiła się dopiero w XIX wieku.

Plaça de Sant Felip Neri

Plac otaczają zabytkowe kamienice w stylu renesansowym. Centralny punkt placu pod kościołem zajmuje fontanna na ośmiokątnej podstawie. W 1938 roku, podczas trwania hiszpańskiej wojny domowej, kościół i jego najbliższe otoczenie zostały częściowo zniszczone w wyniku eksplozji bomby zrzuconej przez rebeliantów. Zginęło wtedy wiele osób chroniących się w podziemiach świątyni, były to głównie dzieci. Na ścianach, które ocalały, do dziś widoczne są ślady po tej tragedii. Podczas rekonstrukcji wykorzystano fragmenty fasad, które przetrwały. Plac pojawił się w filmie „Pachnidło: historia mordercy”.

La Boqueria

Najpopularniejszy bazar w Barcelonie. Ma aż 13 631 metrów kwadratowych powierzchni. Pełne kolorów, zapachów i najwspanialszych smaków miejsce to prawdziwe szaleństwo dla zmysłów. Bazar położony jest przy jednej z głównych ulic miasta – La Rambla. Ze względu na swoje położenie staje się miejscem wizyt turystów z całego świata. To idealne miejsce do zjedzenia świeżego i niedrogiego posiłku. 

Columbus Monument

Kolumna o wysokości 52 metrów została zaprojektowana przez Gaietà Buïgas na Wystawę Światową w 1888 roku i jest zwieńczona posągiem Krzysztofa Kolumba, dziełem Rafaela Arché, który ma 7 metrów wysokości. Po wewnętrznej stronie kolumny wjeżdża winda do punktu widokowego. Posąg wskazuje palcem wskazującym na Amerykę.

Barceloneta Beach

Publiczna plaża w Bacelonie. Nie jest naturalną plażą lecz sztucznie usypaną. Po południu znajdziecie tam mnóstwo mieszkańców na piknikach, grających w siatkówkę i pływających. Są tu wypożyczalnie sprzętu plażowego i wodnego, atrakcje dla dzieci oraz bary plażowe. Gwarne i radosne miejsce, koniecznie posiedźcie trochę na plaży, będzie to idealny odpoczynek.

Barri Gòtic

Dzielnica gotycka Barcelony znajdująca się w centralnej części miasta. To wszystko niedaleko ulicy La Rmabla, klimatyczne zawiłe uliczki, sprzedawcy, rzemieślnicy i targi. W tej dzielnicy znajdziecie również kluby, bary i restauracje.  

Parc de la Ciutadella

Jeden z największych i najpiękniejszych parków jakie możecie zobaczyć w Barcelonie. Dużo zieleni, fontanny i papużki latające nad głową. Panuje w nim cudowny spokój, zwłaszcza rano, ale będąc tam bardzo wcześnie możecie ujrzeć również namioty i osoby bezdomne.

Arco de Triunfo de Barcelona

Arc de Triomf, czyli Łuk Triumfalny w Barcelonie. Wybudowany z kolorowych cegieł w stylu Mudejar. Łuk zdobi wiele posągów i płaskorzeźb. Zudowany w neo-mauretańskim stylu, znajduje się około 300 metrów od Parc de la Ciutadella, w miejscu Wystawy Światowej z 1888 roku. Na szczycie łuku znajdują się tarcze 49 Hiszpańskich prowincji, którym przewodniczy herb Barcelony.

Sagrada Família

Sagrada Familia to kościół rzymskokatolicki. Dominującą rolę odgrywa tutaj architektura oraz historia związana z tym niesamowitym miejscem. Rozpoczęcie budowy miało miejsce w 1882 roku. Wtedy to architekt Francisco Paula de Villar przedstawił swój pierwotny pomysł na tę świątynię. Na początku miał być to prosty kościół na planie krzyża dla najbiedniejszych. Architektura tego miejsca nie zakładała niczego niezwykłego.

Do czasu… Francisco Paula de Villar nie był jedynym architektem zaangażowanym w budowę kościoła. Już rok po powstaniu pierwszego projektu, pracę nad nim przejął Antonio Gaudí. To właśnie za jego sprawą początkowy wygląd świątyni został praktycznie całkowicie zmieniony. Gaudí wykorzystał własne pomysły i rozwiązania architektoniczne, które łączyły w sobie między innymi elementy secesji i katalońskiego modernizmu. Artysta wielokrotnie modyfikował projekt także w trakcie budowy. Gaudí spędził nad tym projektem 40 lat a Sagrada Familia nie została wybudowana za jego życia. Co więcej, jej budowa nadal trwa, co czyni ją jednym z najdłużej budowanych obiektów na świecie! Dla porównania: budowa Koloseum zajęła Rzymianom 10 lat, Partenon budowany był przez 17 lat, a Piramida w Gizie wymagała od Egipcjan 20 lat. 

Wnętrze kościoła Sagrada Familia to arcydzieło nie tylko z zewnątrz, ale także od środka. I chodzi nie tylko o barwy rozświetlające wnętrze za sprawą kolorowych witraży. Rząd kolumn przypomina w pewien sposób las. Widać to szczególnie, gdy zadrzemy głowę w górę i spojrzymy na piękne sklepienie, które może kojarzyć się z koronami drzew. Podczas wycieczki możliwe jest między innymi zwiedzanie krypty, w której został pochowany Gaudi oraz muzeum poświęconego temu architektowi.

Wejście do środka to koszt 26€ i według nas zdecydowanie warto tyle zapłacić! Słyszałam, że na niedzielną mszę świętą można wejść za darmo, ale tego nie sprawdzaliśmy.

Casa Vicens

Casa Vicens to kolejna niezwykła i oryginalna kamienica zaprojektowana przez mistrza Antoniego Gaudiego. Znajduje się w dzielnicy Gracia, nieznacznie oddalonej od ścisłego centrum miasta. Nieco ukryta i mniej okazała od Casa Batllo czy Casa Mila.

Casa Padua

Casa Padua to oszałamiający dom, który wydaje się być ukryty przed turystami. Czerwone drzwi i okiennice w tym samym kolorze idealnie komponują się z marmurową ścianą częściowo pokrytą pięknym kwiatowym wzorem.

Park Güell

Park Güell, jedno z najbardziej charakterystycznych dzieł słynnego Gaudiego. Eusebi Güell był bogatym przedsiębiorcą , poznał Gaudiego już w 1878 roku na wystawie światowej w Paryżu i dostrzegł jego geniusz. Gaudi i Güell przez następne lata zbliżyli się do siebie, nie tylko z powodu spojrzenia na architekturę i wspólne interesy, ale również z powodu głębokiej wiary oraz podejście do sfery duchowej.

Chcieli stworzyć nowoczesne osiedle mieszkaniowe dla bogatych mieszkańców, zbudowane na drzewiastym wzgórzu. Osiedle miało składać się z 60 działek, widok z nich miał rozpościerać się na oddalone o kilka kilometrów morze, przejścia pomiędzy nimi miały być kręte i nawiązywać do natury. Obok nich miał znajdować się także piękny park zbudowany w harmonii z naturą, w którym każdy z mieszkańców mógł odpocząć i się zrelaksować. Budowa rozpoczęła się w 1900 roku, niestety, z powodu znacznego skomplikowania projektu, nie udało się zrealizować niemal żadnego z planów i projekt porzucono w 1914 roku. Powstał jedynie Park Güell, który dziś możemy oglądać. Trzy kilometry krętych ścieżek i mostków, oraz dwa budynki, z czego jeden mieszkalny, który miał służyć jako reklama osiedla. W 1984 park razem z innymi dziełami Gaudiego został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Cena wejścia: 10€

Bunkers del Carmel

Bunkers del Carmel to klimatyczne miejsce z niesamowitym widokiem na miasto. W przeszłości, w czasach hiszpańskiej wojny domowej, na wzgórzu tym zamontowano instalacje obrony przeciwlotniczej, które miały wspierać obronę mocno bombardowanej Barcelony. Bunkers del Carmel to dziś bardzo popularne miejsce przyciągające zarówno barcelończyków, jak i turystów. Częstym widokiem są grupki znajomych podziwiających widoki przy butelce wina i sesje zdjęciowe w tym miejscu.

Plaça d'Espanya

Plaza de España, to jeden z najważniejszych i największych placów w Barcelonie. Został on wybudowany z okazji Wystawy Międzynarodowej w 1929. W pobliżu znajduje się wiele turystycznych atrakcji.

Museu Nacional d'Art de Catalunya

Muzeum słynie z katalońskiej sztuki XIX i XX wieku oraz znamienitej kolekcji romańskich malowideł ściennych z różnych kościołów i uznawane jest za największe muzeum w Hiszpanii. Muzeum znajduje się na wzgórzu Montjuïc, z którego rozpościera się widok na fontanny i oczka wodne. U  podnóża wzgórza Montjuic odbywa się pokaz fontann (podczas naszego pobytu lipiec 2021 z powodu covid pokazy były odwołane), spektakl łączący wodę, światło i dźwięk. Jest to jedna z popularniejszych atrakcji w Barcelonie i całkowicie darmowa.

Camp Nou

Muzeum FC Barcelony na Camp Nou, to drugie po madryckim Prado najczęściej odwiedzane muzeum w Hiszpanii i najpopularniejsze muzeum w całej Katalonii, notujące ponad 1,5 miliona odwiedzających rocznie. W muzeum można zapoznać się z historią klubu, w gablotach wystawione są wywalczone trofea i klubowe pamiątki, informacje o piłkarzach, trenerach i prezydentach. W muzeum prezentowane są również tymczasowe wystawy dokumentujące działalność fundacji oraz rocznice historycznych wydarzeń jak np. 25-lecie zdobycia pierwszego Pucharu Europy, gablota z wszystkimi Pucharami Ligi Mistrzów czy Złotymi Piłkami Leo Messiego. Wejdziecie również na trybuny, do szatni, na boisko, do sali konferencyjnej, strefy mieszanej i loży prasowej. 

Wejście: 28€

Tibidabo

Wzgórze Tibidabo jest najwyższym wzniesieniem Barcelony liczącym 512 metrów n.p.m. Wchodzi w skład pasa zieleni Parc de Collserola. Barcelończycy bardzo lubią to miejsce za duży obszar zieleni w obrębie miasta. W weekendy można tutaj spotkać całe rodziny na rowerach, lub podczas spacerów.  Turystycznie najbardziej rozwiniętą częścią już od ponad stu lat jest wesołe miasteczko Tibidabo. Obok parku, a w zasadzie nad nim, dopełnia wzgórze jeszcze jedna budowla, jaką jest kościół Sagrat Col lub Sacred Heard, czyli Kościół Serca Jezusowego. Ze wzgórza roztacza się świetny widok na miasto.

Ice Barcelona

Bar lodowy na plaży, w którym jest 5 stopni poniżej zera. Co najmniej dwa razy w roku aktualizowany jest motyw sali, oświetlenie i rzeźby. Lodowa sala ozdobiona rzeźbami stworzonymi przez renomowanych międzynarodowych rzeźbiarzy, w której można wypić drinka z lodowej szklanki. Takich barów jest wiele, nie tylko w Barcelonie, ale gdzieś wreszcie musieliśmy wejść do środka i było to idealne ochłodzenie.

Bilet wstępu: 12,5€

Spis treści

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim z innymi!

Zobacz również

Tydzień przez kraj autem 4x4

Ile kosztuje tydzień w Emiratach? Co warto zobaczyć?

Co warto zobaczyć i ile czasu tam spędzić?

0 komentarzy
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze