Malediwy

na własną rękę

Spis treści

ile kosztują

Malediwy na własną rękę

Gdyby mi ktoś 3 lata temu powiedział, że będę na Malediwach to bym go wyśmiała. Przecież to nie jest kierunek dla takich zwykłych szarych ludzi jak ja i na pewno mnie na to nie będzie stać. Jednak możliwości w tych czasach są niesamowite na różowa linia lotnicza o nazwie WIZZAIR tak szybko rozprzestrzenia się po świecie, że grzechem jest z tego nie korzystać. Malediwy na własną rękę mogą wyjść bardzo przystępnie cenowo i w tym wpisie dowiesz się jak przygotować się do takiego wyjazdu.

W lutym 2023 wylądowaliśmy na Malediwach. Lecieliśmy z Katowic do Abu Dhabi i kolejnego dnia z Abu Dhabi na Male. Cała podróż trwała 28 godzin, nie była najbardziej komfortowa, ale była tak tania, tak tania, że aż śmieszna jak na ten kierunek.

Czy tak wygląda raj? Każdy ma inną wizję raju, ale pamiętajcie, że Malediwy to miejsce dla osób które lubią słońce i wodę. Niestety nie jest to kraj dla fanów zabytków, gór czy gastronomii.

Jak dolecieć?

Ile to kosztuje i jak długo się leci?

Transport Między wyspami

Ceny i rodzaje transportu

Którą wyspę wybrać?

Jak wyglądają lokalne wyspy?

Uważaj

Na słońce

Nigdzie nie spaliliśmy się tak bardzo nie siedząc na słońcu i to wysmarowani SPF 50. Uważajcie na to, bo słońce na Malediwach odbijające się od białego piasku niemiłosiernie piecze a nie chcecie sobe zepsuć pobytu problemami skórnymi.

nie napijesz się

Alkoholu

Na lokalnych wyspach – Malediwy to kraj muzułmański. Jest również zakaz wwożenia trunków wyskokowych. Inaczej ma się sprawa w resortach, tam alkohol zakupicie bez najmniejszego problemu.

Malediwy na własną rękę - wskazówki praktyczne

Podstawowe informacje

Malediwy na własną rękę

Malediwy to archipelag oraz państwo wyspiarskie o tej samej nazwie, położone na Oceanie Indyjskim, ok. 500 km na południowy zachód od południowego krańca Indii. W XVI wieku wyspami starali się zawładnąć Portugalczycy i Holendrzy. Od roku 1796 (aformalnie od 1887) stały się brytyjskim protektoratem. W 1965 roku Malediwy uzyskały niepodległość, jako monarchia (sułtanat). Po trzech latach przeprowadzono referendum (w marcu 1968) i w listopadzie tegoż roku proklamowano republikę. Malediwy są krajem muzułmańskim.

Archipelag to ok. 1200 wysepek osadzonych na 26 atolach koralowych narosłych na podmorskim łańcuchu wulkanicznym, ciągnącym się przez 820 km z północy na południe i 120 km ze wschodu na zachód, 202 z tych wysepek jest zamieszkanych. Łączna powierzchnia lądowa archipelagu to 298 km², mieszkańców 396 tys. (stan na rok 2009).

Najwyższy punkt Malediwów leży zaledwie dwa metry ponad powierzchnią poziomu morza. To najniższy spośród najwyższych punktów poszczególnych państw świata. Siłą rzeczy Malediwy są zagrożone całkowitym zalaniem. Dlatego państwo to od lat zwraca się do największych i najpotężniejszych krajów świata o pomoc w ograniczaniu efektu cieplarnianego.

10 ciekawostek na temat Malediwów

Malediwy na własna rękę

Film z podróży

Zostaw subskrypcję, na pewno nas to zmotywuje do dalszego działania.

Kiedy lecieć na Malediwy?

Na Malediwach jest ciepło przez cały rok, woda również jest ciepła jak zupa. Wyróżnia się tam jednak dwa sezony. Sezon wysoki – od listopada do marca. Ten czas charakteryzuje się najmniejszymi opadami i również najwyższymi cenami. W styczniu i lutym, na Malediwach jest ponoć najlepsza pogoda, chociaż mogą zdarzyć się deszczowe dni.

Sezon niski, czyli miesiące od marca do października. Jest trochę więcej opadów, ale w zamian za to hotele oferują naprawdę korzystne ceny. Pogoda w dalszym ciągu pozwala na komfortowe plażowanie i wylegiwanie się na słońcu. Ile będzie tego deszczu tego niestety nie wie nikt, może nie padać wcale a może padać cały tydzień.

Czym lecieć na Malediwy?

Nie ma bezpośrednich lotów na Malediwy z Polski, wszystko odbywa się z przesiadką. Na pewno o wiele bardziej komfortowym połączeniem jest lot Turkish Airlines, LOT lub Emirates z Warszawy. Loty tymi liniami w klasie ekonomicznej to często koszt około 4000zł, ale niekiedy na promocjach można kupić o wiele taniej.

Aktualnie opcją najtańszą jest oczywiście Wizzair z przesiadką w Abu Dhabi. Nie jest to najlepsza opcja bo wiadomo jak to jest w tych tanich liniach, lot może zostać odwołany z dnia na dzień, jednak do dziś nie słyszałam, żeby z lotami na Malediwy coś się działo. Niestety nie zmienia to faktu, że bilety w Wizzair nie są łączone i jeśli jeden zostanie odwołany to reszta Wam przepada, no cóż jak to się mówi „do odważnych świat należy”. Malediwy są dla Wizzara wydaje mi się bardzo dobrą inwestycją, szczególnie, że wiele miast w Europie połączył już z Abu Dhabi.

My za lot z Katowic do Abu Dhabi zapłaciliśmy 382zł/os, a z Abu Dhabi do Male 340zł/os. Z Malediwów lecieliśmy do Kuala Lumpur, więc mieliśmy bilety tylko w jedną stronę. Bilety w takich cenach są do kupienia dla wszystkich, my nie jesteśmy wybrańcami, pamiętajcie żeby szukać po losowych datach bezpośrednio na stronie lub w aplikacji Wizzair.

Malediwy na własna rękę

Do Abu Dhabi z Polski dolecieć można z Katowic jak i Krakowa. Nasz lot odbywał się z Katowic i około godziny 22 wylądowaliśmy na lotnisku w Abu Dhabi. W związku z tym, że rok wcześniej zwiedzaliśmy to miasto nie mieliśmy potrzeby wychodzić z lotniska a lot na Male mieliśmy kolejnego dnia o godzinie 13. Przespaliśmy się, a przynajmniej spróbowaliśmy się przespać na lotnisku. Jeśli chcecie mieć nocleg w łóżku to trzeba dotrzeć do centrum – najtaniej będzie komunikacją miejską.

Po przylocie do ZEA dostaje się tzw. wiza on arrival, jest wydawana za darmo i wbijana w paszport. Nie trzeba wypełniać żadnych dokumentów czy posiadać zarezerwowanego noclegu w Emiratach. Jeśli już wcześniej byliście w tym kraju bardzo możliwe, że nawet nie zobaczycie celnika tylko przejdziecie od razu do bramek elektronicznych. Bilet z Abu Dhabi do Male musi być wydrukowany, trzeba więc podejść do okienka odprawy nawet jeśli nie macie bagażu i tam na podstawie paszportu dostaniecie bilet na swój lot.

Wiza

Wizy on arrival wydawane są za darmo na 30 dni, na lotnisku po przylocie do Male. W celu otrzymania turystycznej wizy wjazdowej należy przedstawić następujące dokumenty: ważny paszport, opłaconą z góry rezerwację hotelu/zakwaterowania, bilet powrotny, dokument o nazwie IMUGA. Nikt nam nie sprawdzał, czy posiadamy wystarczającą ilość pieniędzy, ani czy mamy zarezerwowany hotel, ale lokal w którym śpicie jest podany także w IMUGA.

Link do wypełnienia IMUGA

Na wypełnienie tego dokumentu macie od 96 godzin przed przylotem do kilku minut przed, ważne żeby mieć kod QR. Pamiętajcie, żeby po wypełnieniu danych zrobić screena kodu QR który Wam się wyświetli, bo nie przychodzi on na maila. Dokument wypełnia się przed przylotem na Malediwy, jak i przed odlotem z Malediwów.

Szczepienia

Przy wjeździe na Malediwy nie są wymagane żadne szczepienia od osób udających się bezpośrednio z Polski. Jednak wyspy są też w rejonie w którym występuje malaria przenoszona przez komary. Przed wyjazdem dla swojego zdrowia, spokoju i bezpieczeństwa udajcie się do lekarza medycyny podroży.

Jeśli korzystasz z naszych wpisów, podróżujesz z nami wirtualnie, chcesz pomóc nam w rozwoju, utrzymaniu bloga lub w jakikolwiek sposób nasza twórczość Ci pomogła to może chciałbyś zostać naszym patronem?

Jak to działa?

Wystarczy kliknąć poniższy przycisk i zarejestrować się na stronie Patronite. Jako nasz Patron, będziesz miał dostęp do ekskluzywnych treści, kuluarów z podróży, materiałów zza kulis oraz innych niespodzianek, które będą tylko dla wspierających. Chcemy, abyście czuli się jak członkowie naszej podróżniczej rodziny, gdzie Wasze sugestie i pomysły są cenione i brane pod uwagę.

Dołącz do nas już teraz na Patronite i wspólnie odkrywajmy piękno świata!

Waluta

Oficjalną walutą Malediwów jest rupia malediwska. Podczas naszego pobytu (02.2023) 1MVR~0,30zł. Banknoty rupii malediwskiej są plastikowe, dzięki czemu są praktycznie niezniszczalne. Dodatkowo piękne i bardzo kolorowe, z obrazkami zwierząt i przyrody. Na ilustracjach znajdziecie muszelkę, mężczyznę wspinającego się na palmę, rybaka, czy też piłkarza. Monety są równie ciekawe z muszelką, czy też żółwikiem. Jest to waluta trudno dostępna w kantorach, łatwiej będzie zaopatrzyć się w nią na miejscu wypłacając pieniądze z bankomatu lub wymieniając w kantorze z dolarów amerykańskich.

Płatności i bankomaty

W każdym miejscu na Malediwach bez problemu zapłacicie w lokalnej walucie jak i w dolarach amerykańskich. Na lotnisku wymienicie dolary na rupie malediwską, tak samo w każdym banku na Male, nawet na promie panowie pytali czy komuś wymienić pieniądze. Co do opłacalności to w naszym odczuciu bardziej opłacało płacić się w lokalnej walucie, przelicznik był zdecydowanie bardziej korzystny. Ceny były podajane przeróżnie – raz w dolarach a innym razem w rupiach, ale też wszędzie bez problemu nam je przeliczano na walutę którą aktualnie mieliśmy przy sobie.

Nie nastawiajcie się na płatności kartą, w większości miejsc da zapłacić tylko gotówką. Male było zdecydowanie bardziej zaopatrzone w terminale płatnicze niż lokalna wyspa Dhiffushi. Lepiej zabrać ze sobą większą ilość gotówki i warto sprawdzić czy na wyspie na którą zmierzacie jest bankomat, bo nie każda lokalna wyspa je posiada.

Podatki to jest ciekawa kwestia więc pytajcie o to w miejscu swojego noclegu, lub w restauracji w której coś kupujecie. W niektórych miejscach na Malediwach ceny są podane bez podatku i dopiero przy rachunku doliczane jest 10%. Akurat na wyspie Dhiffushi nigdzie się z tym nie spotkaliśmy i zawsze podatek był wliczony w kwotę.

Gniazdka

Na Malediwach obowiązuje standard wtyczek typu G czyli gniazdka brytyjskie. Jeśli takowego nie macie polecamy zaopatrzyć się w jedną przejściówkę na kilka gniazdek, sami taką posiadamy i jest niezastąpiona w podróży. Nie trzeba się zastanawiać jakie gniazdka zastaną nas w miejscu docelowym.

Adapter podróżny na kilka gniazdek (link afiliacyjny)

Internet

Wyszliśmy z założenia, że wyspy są tak małe, że nie damy rady się zgubić. Oczywiście pobraliśmy mapy offline w razie czego. Przez cały nasz pobyt korzystaliśmy tylko z internetu w hostelu. Jednak jeśli potrzebujecie sieci polecamy zakupić pakiet gigabajtów od razu na lotnisku po przylocie. Na lotnisku wiedzieliśmy dwóch operatorów: Ooredoo oraz Dhiraagu. Pakiety zaczynały się od 30USD za kilkanaście GB.

Dron

Wiele hoteli i resortów na Malediwach zakazuje latania dronami na ich terenie, co w praktyce oznacza zakaz latania nad całą wyspą. Jest to podyktowane troską o prywatność gości hotelowych, często łazienki mają otwarte dachy lub ludzie opalają się nago. Jeśli interesuje was możliwość latania dronem podczas wycieczki na Malediwy, wtedy najlepiej przed wyjazdem napisać do hotelu z pytaniem, czy u nich drony są akceptowane, lub pytać bezpośrednio na miejscu.

Inaczej sprawa ma się na lokalnych wyspach. Tutaj nie ma domków na wodzie i raczej hotele nie mają otwartych dachów. My lataliśmy kilka razy i nikt nam nie zwrócił uwagi, ale raczej nie robimy tego w tłumie ludzi i staramy się latać z samego rana jak dookoła nikogo nie ma. Podczas wycieczki na sandbank zapytaliśmy panów z łódki czy możemy polatać, oczywiście się zgodzili.

Dron w ZEA i jego przewóz o którym krążą legendy. U nas obyło się bez najmniejszego problemu zarówno w Abu Dhabi jak i w Dubaju (tamtędy wracaliśmy z podróży po Azji). Dosłownie nikt nie spojrzał na drona w bagażu podręcznym i przeszliśmy tak jak na każdym innym lotnisku. Doszły mnie jednak słuchy, że w Abu Dhabi bardzo zależy na kogo się trafi i zdarza się, że dron zostaje zabrany i oddany dopiero jak wylatuje się dalej.

Komary

Ponoć są i jest niskie zagrożenie malarią oraz duże zagrożenie dengą a te choroby są przenoszone właśnie przez komary. Na Male widzieliśmy jednego komara a na Dhiffuahi ani jednego, nie wiem czy jest to zależne od pory roku czy wyspy jednak my nie mieliśmy problemu z tymi owadami. Polecam zaopatrzyć się w jakiś spray w razie czego, ale można tez kupić środek na komary na miejscu.

Lokalne wyspy

Tani wyjazd = lokalne wyspy

Co musisz wiedzieć o lokalnych wyspach na Malediwach?

  1. Jest tam zdecydowanie taniej niż w resortach. Noclegi, jedzenie i wycieczki oferują lokalni mieszkańcy i do nich właśnie trafią Wasze pieniądze. Wyspy resortowe są w prywatnych rękach, często osób, które nawet nie pochodzą z Malediwów. Na lokalne wyspy można się dostać się promem publicznym za dosłownie kilka złotych, minusem jest to, że promy pływają tylko raz dziennie.
  2. Jest to kraj muzułmański co za tym idzie nie napijecie się alkoholu na lokalnych wyspach, jest on zabroniony. Jest również zakaz wwożenia trunków wyskokowych. Inaczej ma się sprawa w resortach, tam alkohol zakupicie bez najmniejszego problemu.

Ps. Czytałam (na oczy nie widziałam) że funkcjonuje coś takiego jak floating bar, jest to łódka, która przypływa pod plażę i tam się można napić. Skoro na lądzie nie można to chociaż w wodzie. Jednak nie tylko Polacy to kombinatorzy.

  1. W bikini można kąpać się tylko na specjalnie wyznaczonych plażach tzw. Bikini Beach. Na naszej wyspie Dhiffushi były 3 takie plaże, chociaż oficjalnie są tylko dwie. Chodzenie po mieście w stroju kąpielowym będzie na pewno źle odebrane, chociaż ludzie tam są tak mili, że raczej nikt by Wam nic nie powiedział. Niemniej jednak jedziecie do kraju, w którym jesteście gośćmi i wypada stosować się do zasad tam panujących.

Transport pomiędzy wyspami

Gdy już dolecisz na Malediwy musisz się dostać na wyspę gdzie zarezerwowałeś nocleg.

Na pobliskie wyspy bez problemu można dostać się lokalnym promem lub speed boatem. Jeśli Wasz wybór padł na wyspy bardziej odległe od samego Male to może być konieczny lot hydroplanem lub lokalną linią lotniczą.

Promy publiczne – pierwszy znajduje się tuż przy wyjściu z lotniska i kursuje między Male a lotniskiem co 15 minut. Budkę z biletami znajdziecie po lewej stronie od wyjścia z budynku lotniska. Bilet kosztuje 10 mvr w jedną stronę, czyli aktualnie niecałe 3 zł. Bardziej opłaca płatność w lokalnej walucie, bo w dolarach wychodzi drożej.

Malediwy na własną rękę

Jeśli chodzi o promy publiczne na inne lokalne wyspy to ceny zaczynają się od 5 zł i zależą od tego jak daleko chcecie płynąć. My z Male na Dhiffushi płaciliśmy 22 mvr czyli niecałe 7zł w jedną stronę. Promy są najtańszą, ale i najwolniejszą formą transportu. Rejs z Male na Dhiffushi trwał 2.5 godziny i była to odległość około 30 km. Bilety kupuje się w budynku portowym na Male. Promy publiczne kursują tylko raz dziennie oprócz piątków.

Na tej stronie znajdziecie kilka informacji o trasach promów publicznych na Malediwach:

https://www.atolltransfer.com/ferry-routes

Speed Boat – opcja droższa, ale zdecydowanie szybsza. Przeprawa na najbliższe wyspy zaczyna się od 20$/os, cena jest zależna od odległości danej wyspy. Dla porównania speed boatem z Dhiffushi na Male płynęliśmy 45 minut i zapłaciliśmy 35$/os. Speed boaty odpływają z Male, wychodząc z przystani idźcie w prawo, tam na całym wybrzeżu cumuje mnóstwo łódek, które płyną na każdą z wysp. Nasz bilet rezerwował host z Booking i polecam się tym zająć kilka dni wcześniej, bo ilość miejsc jest ograniczona. Speedboaty na niektóre wyspy pływają kilka razy dziennie, na inne tylko raz, wszystko trzeba sprawdzić przed przyjazdem.

Loty krajowe można rezerwować przez internet jak i na lotnisku. Dostaliśmy informację, że ceny zaczynają się od 200$ w dwie strony.

Loty hydroplanem wychodzą chyba najdrożej ze wszystkich transportów. Najtańsze jakie udało nam się znaleźć kosztowały 250$ w jedną stronę.

Malediwy na własna rękę
Malediwy na własną rękę

Którą wyspę na Malediwach wybrać?

Wysp jest ogrom i każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. My wybraliśmy wyspę Dhiffushi kierowaliśmy się kilkoma kwestiami. Po pierwsze byliśmy na Malediwach tylko 6 dni w tym jeden na Male. Chcieliśmy, żeby wyspa była stosunkowo blisko stolicy, dopłynięcie tam było bezproblemowe, żeby miała kilka plaż bikini oraz żeby była jedną z większych, bo my fanami leżenia na plaży nie jesteśmy i szybko się nudzimy. Dla nas był to bardzo dobry wybór. Jeśli wybieracie się na Malediwy na dłuższy okres czasu dobrze wybrać kilka wysp i je zmieniać. 3-4 dni na jednej z pewnością Wam wystarczą, bo są one serio malutkie.

Dhiffushi na pewno nie jest jedną z najbardziej rajskich wysp archipelagu, więcej o niej będzie poniżej, ale jeśli szukacie tych najbardziej rajskich wysp to polecam spojrzeć na takie jak np: Fulidhoo, Dhigurah, Dhangethi, Omadhoo, Rasdhoo, Fulhadhoo. Tak wiem te nazwy są szalone, ale spokojnie jak będziecie szykować się na wyjazd na Malediwy to będziecie wiedzieć która to która.

Noclegi

Noclegi na Malediwach to w sumie temat rzeka i każdy może wydać od kilkuset do kilkudziesięciu tysięcy złotych za tydzień, wszystko zależy od tego czego potrzebujecie. Domki na wodze zaczynają się od kilkunastu tysięcy zł za tydzień i kończą na kilkuset.
My korzystaliśmy z Booking i Airbnb na lokalnych wyspach Dhiffushi i Male.
Na pewno warto brać noclegi ze śniadaniem w cenie, my próbując zjeść lokalnie na wyspie obiadokolacje nie trafiliśmy na nic dobrego. Ogólnie Dhiffushi pod względem kulinarnym dla nas bardzo słabo wypadło. W cenie noclegu na Dhiffushi mieliśmy nielimitowaną butelkowaną wodę co jest niebywałym plusem. Do wypożyczenia były rowery, płetwy i maski do pływania zupełnie za darmo. Nasz host pokazał nam plażę gdzie można obserwować świecący plankton (niestety podczas naszego pobytu nie był widoczny) oraz gdzie wieczorami podpływają małe rekiny i płaszczki. Noclegów na Dhiffushi było sporo i nasz nie był najtańszy, były opcje jeszcze bardziej budżetowe. Kierowaliśmy się opinią na Booking i wyglądem noclegu. Pokój był mały, ale czysty i miał prywatną łazienkę. Sam obiekt miał dosłownie kilka pokoi oraz swoją “restaurację”. Śniadanie było skromne, jednak dla nas całkowicie wystarczające. Host załatwiał nam wycieczki w fajnych cenach. Do plaży mieliśmy jakieś 2 minuty drogi. Ogólna ocena 7/10.

Nockę na Male spędziliśmy w jednym z pokoi w apartamencie, w pokoju mieliśmy prywatną łazienkę. Czyste miejsce i szybki odbiór kluczy. 15 minut spacerem od przystani. Na jedną nockę spoko.

Kiedyś myśleliśmy, że na Malediwach są tylko domki na wodzie. Cieszymy się, że są jednak inne, bardziej przystępne opcje.

Wycieczki

My skorzystaliśmy z dwóch wycieczek organizowanych przez mieszkańców wyspy.

Pierwsza to oglądanie delfinów i Sandbank. Za wycieczkę zapłaciliśmy 35$ od osoby, kupiliśmy ją u naszego hosta, trwała 2h i wróciliśmy bardzo zadowoleni. Pierwszą godzinę spędziliśmy na oglądaniu delfinów. Było ich na prawdę sporo! Co chwilę do nas podpływały i wyskakiwały w powietrze. Drugą godzinę spacerowaliśmy po Sandbank’u czyli piaskowej mieliźnie pośrodku oceanu wystającej ponad poziom wody. Sanbank otoczony jest turkusową wodą i pokryty śnieżnobiałym piaskiem. Takie pustkowie naprawdę robi wrażenie! Co ciekawe można tam również przypłynąć na obiad lub wziąć ślub.

Druga wycieczka to 2 godzinne nurkowanie na rafie koralowej. Pomimo tego, że rafa była już prawie obumarła to widzieliśmy mnóstwo pięknych wodnych stworzeń, takich jak np. żółwie. Za wycieczkę zapłaciliśmy 25$ za osobę.

Malediwy to z pewnością raj dla osób które nurkują, podwodny świat Malediwów chociaż już zniszczony nadal zapiera dech w piersiach. Wycieczek z wyspy Dhiffushi było dużo, co widać na reklamach poniżej.

Jedzenie

Dla nas niestety dramat, ale mam nadzieję, że na innych wyspach jest lepiej. Na Dhiffushi były pyszne owoce i kokosy, niestety nic poza tym. Śniadania mieliśmy w naszym hostelu – kontynentalne albo takie ichniejsze. Obiady chcieliśmy jadać w lokalnych knajpkach, których na wyspie było dosłownie kilka (przypominam, że to jedna z większych wysp). Wszystko co zamawialiśmy było mrożonką bez smaku, były dania z ryżu i makarone. Wybór w menu był słaby i nie było ryb ani owoców morza a podczas naszego pobytu byliśmy w 4 miejscach serwujących jedzenie, w tym jednej z najlepszą opinią na wyspie. Jedyne co w menu miało związek z rybą to fish and chips, co jest bardzo zaskakujące w takim kraju wyspiarskim.

Malediwy praktycznie nie mają swojej kuchni poza śniadaniowym daniem mas huni. Jest to typowe malediwskie śniadanie. Mas oznacza rybę, a huni kokosa. To drobno posiekana mieszanka kokosa, tuńczyka, czerwonej cebuli oraz przypraw podawana z chlebkami roshi. Dobre i ciekawe w smaku

Malediwy na własną rękę
Mas Huni
Malediwy na własną rękę
Śniadanie w hostelu
Malediwy na własną rękę
Nasi Goreng
Przykładowa mrożonka

Malediwy ile to kosztuje?

Koszt 6 dni na Malediwach w przeliczeniu na jedną osobę
2286
  • Bilety lotnicze 720zł
  • Noclegi 755zł
  • Jedzenie i picie 347zł
  • Wycieczki 267zł
  • Transport między wyspami 175zł
  • Pamiątki 22zł

Mapa z zaznaczonymi lokalizacjami

Wszystkie miejsca, które odwiedziliśmy znajdziecie zapisane na tej mapie. Można ją pobrać na telefon i korzystać za darmo z aplikacją Maps Google.

Nasze zdjęcia na Twojej ściane, sprawdź ofertę

Jak wygląda lokalna wyspa - Dhiffushi

Wyspa znajduje się 37km na północny wschód od stolicy kraju, Male. Płynie się tutaj 2.5 godziny promem publicznym lub 40 minut speed boatem. Dhiffushi ma 0,95 km długości i zaledwie 0,2 km szerokości, a jej łączna powierzchnia wynosi 22,3 ha. Dhiffushi jest najbardziej wysuniętą na wschód zamieszkałą wyspą na Malediwach i jako pierwsza w kraju wita wschód słońca.

Dhiffushi jest wiodącą wyspą w branży lokalnych pensjonatów na Malediwach. Wyspa słynie z gościnności i życzliwości ludzi, istnieje tam wiele pensjonatów prowadzonych przez mieszkańców oraz kilka sklepów. Na wyspie znajduje się przedszkole, szkoła publiczna, szpital, dwa meczety, sąd magistracki, stacja benzynowa, boisko piłkarskie, siłownia zewnętrzna, bankomat, 3 bikini beach i oczyszczalnia ścieków.

Na wyspie są 3 plaże bikini, chociaż oficjalnie internet mówi, że dwie. Jedna na północy wyspy jest najbardziej uczęszczana, ma krystalicznie czystą wodę i wiele na niej leżaków. Nie jest duża, do wody wchodzi się sporą płycizną, ale trzeba uważać bo nagle zaczyna się spad. Jest to wykopana dziura dla łódek. Co jest też specyficzne to, że są tam odczuwalne potężne prądy. Po przepłynięciu za kanał dla łódek prąd słabnie a pod wami pojawi się spora rafa i dużo kolorowych rybek. Przy tej plaży wieczorami można obserwować rekiny i płaszczki a przy odrobinie szczęścia także świecący plankton. Plaża obok przystani nie jest oznaczona jako bikini beach, ale w rzeczywistości wszyscy się tam opalają i kąpią w strojach kąpielowych. Plaża słynie z huśtawki w wodzie, na plaży również jest kilka huśtawek zaczepionych do palmy. Trzecia bikini beach to cypel na samym południu który jest najmniej uczęszczany przez turystów. Spowodowane jest to tym, że nie jest ona sprzątana a na dnie zalegają rośliny i woda nie jest jasna jak na innych plażach bo na dnie nie ma piasku.

Nie powiedziałabym, że na wyspie jest dużo śmieci, ale na pewno jest dużo odpadów budowalnych. Wiele budynków nadal jest w fazie budowy, kilka też stanęło (przypuszczamy, że covid odegrał tu swoją rolę) i nie zostało dokończonych. Turystyka na lokalnych wyspach się rozbudowuje i jest to nieuniknione na każdej z lokalnych wysp. Idealne na Malediwach są tylko resorty.

Co zobaczyć na Male?

Male – stolica Malediwów, mieszka tutaj nieco ponad 1/4 ludności, jest jedynym ośrodkiem miejskim w kraju. Male to największy ośrodek przemysłowy kraju, znajduje się tam główny port morski oraz port lotniczy. Miasto, które zajmuje już niemal całą powierzchnię wyspy, zamieszkuje 133 412 osób (2014). Wyspa, na której się znajduje, otoczona jest ufundowanym przez Japończyków betonowym falochronem, który kosztował 136 mln dolarów. Zapobiega on zalaniu miasta przez Ocean Indyjski.

Zaledwie kilka kilometrów na zachód od stolicy kraju, znajduje się wyspa Thilafushi, czyli wyspa śmieci. Niestety oprócz pięknych rajskich wysp Malediwy mają również specjalną wyspę, która jest wysypiskiem śmieci. Została ona sztucznie utworzona właśnie w celu składania tu odpadów ze stolicy. Miejsce to powstało w 1991 r. Codziennie na wyspę dostarczanych jest 400 ton odpadów, do których produkcji przyczyniają się także turyści. Według statystyk przeciętny przybysz produkuje w ciągu doby ok. 3,5 kg odpadków, czyli dwa razy tyle co mieszkaniec Malé i pięć razy tyle co mieszkaniec pozostałych wysp archipelagu.

Male nie jest najpiękniejszą stolicą jaką widzieliśmy i nie uraczycie tam rajskich widoków. Mimo to warto poświęcić kilka godzin na spacery po tej gwarnej wyspie. Szerokość Male to maksymalnie 2 kilometry, więc nie ma dużo do chodzenia. W dzień przylotu było już ciemno i udaliśmy się tylko do miejsca noclegu i po coś do jedzenia. Prom mieliśmy kolejnego dnia około godziny 14, wstaliśmy więc wcześnie rano, żeby jeszcze bez plecaków na spokojnie zobaczyć wyspę. Co nas zaskoczyło to, że wiele osób z rana uprawiało tam sport. Spotkaliśmy mnóstwo biegaczy, panie muzułmanki uprawiające aqua aerobik, dziewczynki na boiskach szkolnych grające w piłkę ręczną i chłopców grających w nogę. Nie zabrakło również surferów i ludzi zmierzających do pracy. Na zdjęciach poniżej możecie zobaczyć jak wygląda Male.

Lonuziyaaraiy Park

Parki na Male to najbardziej urokliwe miejsca, a ten to jeden z najpiękniejszych i najbardziej charakterystycznych obszarów przyrodniczych w mieście. W parku znajduje się wiele rzeczy, są baseny wodne, ścieżki spacerowe i do biegania, ścieżki rowerowe, drewniane ławki oraz place zabaw dla dzieci z huśtawkami i zjeżdżalniami.

Park Sułtana

Otacza Muzeum Narodowe w Male, jest bardzo ważnym obiektem estetycznym tej części miasta. Wcześniej wchodził on w skład znajdującego się w pobliżu pałacu i odgrywał przede wszystkim rolę miejsca, w którym można było odpocząć. Obecnie gwarantuje  wiele możliwości spędzania czasu wolnego.

Artificial Beach

Sztuczna plaża miejska na Male. To właśnie przy niej wybudowany został nowy największy meczet na Malediwach. Uformowana w półksiężyc plaża cieszy się swoim zainteresowaniem wśród mieszkańców. Przy plaży spotkać można surferów oraz ludzi uczących się wstawać na deskach. Sporo osób zażywa tam kąpieli, przy plaży biegają kury i jest klatka z papugami. Z brzegu roztacza się widok na lotnisko oraz most przyjaźni Chińsko-Malediwskiej.

Plac Republiki

Park ten był świadkiem przełomowych wydarzeń w polityce i historii Malediwów. Ten mały park to centralny punkt Male na północnym wybrzeżu niedaleko przystani promowej, oznaczony masztem flagowym z gigantyczną flagą Malediwów.

Islamskie Centrum Malediwów

Masjid-al-Sultan Muhammad Thakurufaanu Al Auzam znany również pod nazwą Islamskie Centrum Malediwów – jest jednym z najbardziej znanych obiektów architektonicznych w stolicy kraju. Powstał w 1984 roku i długo był największym meczetem na Malediwach, stracił ten tytuł przez meczet króla Salmana otwarty w 2022 roku.

Pomnik Zwycięstwa

Pomnik Zwycięstwa jest jednym z najważniejszych zabytków Male. Powstał na pamiątkę zwycięstwa żołnierzy Malediwów nad bojownikami Tamilskich Tygrysów. Pomalowany jest na anielsko-biały kolor, a jego centralnym elementem jest biały, zielony i czerwony okrągły symbol. Kolory reprezentują odpowiednio inwazję, Malediwy i krew poległych bohaterów. 

Pomnik Tsunami

Wolno stający pomnik ofiar niszczycielskiego tsunami z 2004 roku. Spokojna lokalizacja jest idealna do refleksji nad wydarzeniami pamiętnego dnia i jest odwiedzana przez miłośników historii i krewnych ofiar. Tsunami, które nawiedziło Ocean Indyjski w grudniu, pochłonęło życie 74 Malediwów. 20 stalowych kul otaczających pomnik symbolizuje atole kraju, a wznoszące się filary symbolizują fale tsunami. Pręty konstrukcji oddają hołd ofiarom katastrofy, a nazwiska 74 ofiar są wyryte na gmachu.

Pałac Muliaage

Pałac Muliaage jest oficjalnym pałacem Prezydenta i obowiązkowym punktem każdej wycieczki po Male. W 2019 roku Muleeaage obchodziło setną rocznicę powstania. Miejsce to było rodową siedzibą byłych sułtanów i członków rodziny królewskiej. Jednak Muliaage nigdy nie był pałacem sułtana.

Targ Owocowo-Warzywny

Znajduje się przy przystani speed boatów, niedaleko placu republiki. Polecamy zajrzeć i kupić kokosa w fajnej cenie, lub inny świeży egzotyczny owoc. Niedaleko również znajduje się targ rybny co na pewno poczujecie.

Spis treści

Podobał Ci się ten wpis? Podziel się nim z innymi!

Zobacz również

Tydzień przez kraj autem 4x4

Wyspa bogini Afrodyty

Co warto zobaczyć i ile czasu tam spędzić?

2 komentarzy
najnowszy
najstarszy oceniany
Inline Feedbacks
Pokaż wszystkie komentarze

Cześć! Czy wnioskowaliście o oficjalne pozwolenie na drona? Czy ktoś sprawdzał walizki na wjeździe? Dla nas już za późno, z tego co czytałam czas oczekiwania 4 tygodnie.